20May/100
Wysoka trawa
Lubiła kochać się w wysokiej trawie, czuła się wtedy zasłonięta od całego świata. I odnajdywała się w tym jeszcze bardziej kiedy mocne ramiona i biodra partnera przyciskały ją do podłoża. Uwielbiała gryźć go wtedy w ramię, lekko słony smak skóry, doskonale komponował się z zapachem lasu. Czasami w takich chwilach wyobrażała sobie, że żyją parę wieków wcześniej i w ten sposób oddaje hołd, wiecznie nienasyconej matce ziemi, czcząc jej płodność. I za każdym razem jak już kończyli się kochać, kiedy on leżał na trawie ciężko oddychając, wybierała się na poszukiwanie polnych ziół, by natrzeć nimi ciało kochanka